• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Dobre Gry
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Atak Zombie

17 marca 2015/0 Komentarze/w Recenzja/Autor Michał Krzywicki

Bohaterowie serialu The Walking Dead, bez względu na sezon, zbyt mało mają rozrywek kulturalnych. Nie pójdą do teatru, nie wcisną się z popcornem w ręku w kinowy fotel. Rzadko w filmie widać książkę, chyba, że Biblię. Dlaczego Rick z Glenem nie grają w pokera, choćby na zapałki, tym bardziej że po apokalipsie są na wagę złota. Mały Carl rośnie na naszych oczach i chyba najszybciej z grupy adoptuje się do nowych warunków, w których można tylko pomarzyć o sam na sam z książką i … najnowszym PSX.

„Wszyscy jesteśmy żywymi trupami” – mruczy pod nosem Daryl. I ma rację. Żywe trupy: bez książki, bez jakiejkolwiek rozrywki. Nic, tylko ciąć, kroić, odstrzeliwać łby. Wiem, wiem, zakrzykniecie… komu by się chciało po takiej robocie czytać „Anię z zielonego wzgórza” albo studiować egzystencjalizm Kierkegaarda.

Albo zagrać w gry planszowe:)?

DSC_0170I stąd ten wstęp właśnie, bo przy grze w Atak Zombie mignął mi obraz bohaterów serialu, którzy graliby w grę Piotra Pieńkowskiego. Wyobraźcie sobie, jakie ONI podejmowaliby decyzje w grze. Z ich oceną ludzi, brakiem zaufania i zdolnością adaptacji do trudnych warunków.

Ta gra jest właśnie dla tych, którzy potrafią wczuć się w taki klimat, klimat zombie-apokalipsy. Nie na siłę, ale bez wysiłku właśnie. Nie można usiąść przy stole przy Ataku Zombie i przewalać – od tak, bez serca pionki, nie biorąc pod uwagę, że to właśnie ludzie. Dla tych, którzy na barykadzie stawiają tylko pionka, pewnie znajdą się lepsze workplacement. Dla pozostałych graczy Atak zombie to doskonała zabawa. Zamykamy się w opuszczonej szkole lub kaplicy i staramy się przetrwać. W każdej turze musimy podejmować trudne decyzje: czy posłać kogoś na zwiad, ilu członków naszej ekipy wykarmić, czy narazić się na konfrontację z inną grupą i wysłać ludzi do miasta, budować barykady, czy wzmocnić je dzięki kwasowi albo ładunkom wybuchowym? Można też zadbać, by ekipa się powiększyła. Każda decyzja ma ogromne znacznie, bo z każdą kolejną turą narasta napięcie, rośnie zagrożenie.

I to jest sedno ten gry!

Musimy zrobić wszystko, by przetrwać nadciągające hordy zombie, oczekując na przybycie helikoptera. Ta z ekip, która będzie najbardziej liczna, zwycięży.

DSC_0171Ta gra jest po prostu bardzo dobra. Jest przemyślana, choć są niedomówienia w instrukcji, na co autor już zareagował na forach. Zdarzy się rozgrywka, gdzie pojawią się dłużyzny. Ale te „przestoje” to tylko nieco gorszy odcinek The Walking Dead, to tylko oczekiwanie na COŚ, co ma nadejść. Na to COŚ, co sprawia, że się barykadujecie i czekacie. Waszym towarzyszem w tej grze będzie niepewność.

Atak Zombie nie jest grą kooperacyjną. To gra o podkładaniu świń albo zombie. Interakcja jest w grze bardzo duża, choć nie wymusza negatywnej interakcji, ale dużo lepiej grze robi, kiedy właśnie przy stole zasiądą „świnie”:) Najlepiej cztery:) Grając w dwie osoby, raczej każdy stara się pielić swoją grządkę, rzadko zdarza się wejść komuś w paradę.

Każda z rozgrywek jest wymagająca. Po prostu bardzo trudno przeżyć atak zombie.

Wolę grać w pełnym składzie z doświadczonymi graczami. Nie ma wtedy przestojów, niektóre akcje wszyscy gracze mogą wykonywać jednocześnie. Czasami może dojść do negocjacji, co jest w tej grze przepiękne.

DSC_0160_Fotor

Scena: The Walking Dead, SEZON 9, Daryl i Rick siedzą przy ognisku. 

– Czy to jest gra dla nowicjuszy? – Daryl trzyma w dłoni ciężkie pudło gry Atak Zombie.

– Nie wiem – odpowiada Rick niepewnie. Przed apokalipsą łapał bandziorów, nie miał czasu na gry planszowe. – Po ciężarze pudełka wydaje mi się, że może jednak bywają lżejsze gry.

– A czy może grać w tę grę dziecko? Na przykład twój syn Carl – patrzy na nastolatka (bo to już 5 sezon), który patrzy tępo przed siebie.

– Mój syn? Tak – Rick wyciąga z rąk Daryla grę, otwiera pudełko i powoli rozkłada plansze, kartki i pionki na ziemi. – Choć uważam, że niczego nowego się z niej nie dowie – uśmiecha się. 

– Zagramy tylko we dwójkę. Czy może zaprosimy Carla i Glena?

– Wolę grać w pełnym składzie. W końcu liczy się grupa.

Deryl zapala papierosa i bierze do ręki drewniany pionek.

– Wiesz, Rick, nie wszyscy lubią zombie, może właśnie ci gracze powinni sobie odpuścić partyjkę?

– A czy ktoś, kto nie lubi jeździć na wieś, powinien odpuścić sobie np. Agricolę? – odpowiada Rick pytaniem.

 

Na koniec coś, co bardzo nam grę urozmaiciło. Dodaliśmy kilka postaci z serialu. Kiedy gracz wybiera akcję zwiadu, dzięki czemu zdobywa nowego członka obozu, ciągnie kartę postaci, np:

– Norman: kiedy idziesz na zwiad ściągasz ze swoich barykad dwóch zombie

– Melissa: kiedy jesteś w drużynie, ciężko chory w izolatce może być wyleczony chlebem

– Steven: podczas wyprawy do miasta zawsze bierzesz dodatkowo jedną apteczkę

– Hershel: podczas prac w zagrodzie wytwarzasz dodatkowo jeden chleb

– Michonne: stojąc na barykadach i podczas wyprawy do miasta zabijasz odpowiednio dwóch zombie

– Andrea: jako ciężko chora możesz zostać oddana innemu graczowi w zamian za zdrowego

– Shane: (po trzech kolejkach odchodzi do innego obozowiska, gracz wybiera którego). Wchodzisz do nowego obozowiska z granatem. Masz go przy sobie. Gracz w dowolnej chwili może z granatu skorzystać.

– Rick/Gubernator: (wysyłając go do obejścia innego gracza) zabija (1-2)/rekrutuje(3-4) członków innej grupy – rzut kością (nie może być w tej samej grupie co Gubernator. Zdejmujemy jednego z nich z naszego obozowiska)

– Beth: aby przeżyć musi zjeść dodatkowa porcję chleba

– Carl: nie można go wysłać na barykady

Każda z postaci determinuje jakiś dodatkowy wybór w grze. Czasami pomaga, czasami przeszkadza. Tak czy inaczej na planszy swojego miasta stawiacie już nie tylko drewniaka, ale Ricka, Andree… Balans gry? Nie wiem, może spróbujcie sami. Dla nas nie ma w tym przypadku znaczenia, bo zbyt dużo dzieje się u nas nad stołem.

Dziękuję wydawnictwu FOXGAMES za udostępnienie egzemplarza gry ATAK ZOMBIE.

Logo-FoxGames-logo

https://dobregry.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/57/2015/03/atakzombie.jpg 1841 3500 Michał Krzywicki http://dobregry.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/57/2013/05/dobregry-logo.png Michał Krzywicki2015-03-17 21:30:122015-03-18 10:19:07Atak Zombie

http://dobregry.znadplanszy.pl/kontakt/

Michał Krzywicki
Pierwsze moje gry posiadały metkę wydawnictwa Encore. Szczególnie upodobałem sobie „Odkrywców nowych światów” z tego prostego powodu, że gra była przeznaczona dla jednej osoby, a ja nie miałem z kim grać. Ratunek stanowiły też gry paragrafowe.
Kiedy opadła żelazna kurtyna i nasz kraj zalała fala nowoczesnych planszówek, popłynąłem razem z nią. No i teraz mam z kim grać:)
Cały czas oczywiście pracuję nad swoją grą, chyba jakoś od... podstawówki.
Wydałem też dwie książki fantasy i kilka opowiadań. Mam oczywiście opowiadanie, którego fabuła rozgrywa się w świecie Neuroshimy, ale już do końca świata zostanie w szufladzie.

Dobre Gry

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • listopad 2017 (2)
  • czerwiec 2016 (2)
  • maj 2016 (5)
  • kwiecień 2016 (3)
  • grudzień 2015 (2)
  • listopad 2015 (2)
  • maj 2015 (1)
  • marzec 2015 (1)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (1)
  • listopad 2014 (1)
  • październik 2014 (2)
  • wrzesień 2014 (1)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Dobre Gry | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Stary człowiek i może Link to: Stary człowiek i może Stary człowiek i może Link to: Wieczny mróz Link to: Wieczny mróz Wieczny mróz
Scroll to top Scroll to top Scroll to top